Inwazja sowiecka – obrona Grodna

Strona polska nie była w stanie stawić skutecznego oporu takim siłom. Kresy wschodnie, a województwa północno-wschodnie w szczególności, zostały niemal całkowicie ogołocone z jednostek wojskowych, które odeszły na front antyniemiecki. Formacje, które pozostały, to w większości niepełnowartościowe oddziały improwizowane i wartownicze. Dodatkowo brak jednolitego dowództwa osłabiał i tak nieduże ich możliwości bojowe. Ogółem siły polskie między Białymstokiem, Wilnem i Pińskiem dzień przed agresją sowiecką liczyły 40–45 tys. żołnierzy z nieliczną artylerią. Brakowało broni pancernej, lotnictwo liczyło zaledwie kilka maszyn. Dla wielu żołnierzy zabrakło broni ręcznej.Główne kierunki uderzeń Armii Czerwonej w czasie agresji na Polskę we wrześniu 1939 r. 17 września 1939 r., o godz. 5.40, Armia Czerwona przekroczyła granicę z Polską. W związku z ogólną dezorientacją wywołaną w polskich szeregach rozkazem Naczelnego Wodza („z Sowietami nie walczyć”), regularne oddziały WP nie podjęły skoordynowanych prób obrony Kresów Wschodnich. Nie było pewności co do intencji Sowietów, którzy dezinformowali napotkane oddziały, że idą na pomoc Polakom w walce z Niemcami. Mimo to niektóre oddziały polskie stawiły zdecydowany opór. Jako pierwsze przeciwko agresorowi wystąpiły załogi nadgranicznych strażnic KOP, które nie dały się zaskoczyć i na miarę swych szczupłych sił podjęły walkę. Ponieważ w pasie ataku sowieckiego Polacy nie dysponowali bronią pancerną ani lotnictwem, przyjęto
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze