Żałosna klęska

Dziś w Waszyngtonie rządzą ci, którzy uważają, że ludzie sami nie powinni dokonywać w swym życiu wyborów. Starają się zgasić, zdusić amerykańskiego ducha, umiłowanie wolności, niezależności, gotowości do poruszenia ryzyka, inwencji, kreatywności. Nie pozwolimy im na to! [...] Zadziwiające, jaką zmianę przyniosły te dwa lata. Pamiętacie, jak  „Time” zamieścił na okładce naszą maskotkę, słonia, z podpisem „Gatunek zagrożony”? A prezydent był tak pewny siebie, że zdążył szybko rozegrać 40 partii golfa. Swoją drogą, byłoby chyba lepiej, gdyby słuchał rad swego caddie niż doradców ekonomicznych [...]Uderzenie w małe firmy Nie mogę przewidzieć skali naszego zwycięstwa, ale mogę z dużą pewnością stwierdzić, iż nastąpi odrzucenie liberalizmu [lewicowości], który dziś panuje w Waszyngtonie i tu w New Hampshire. Z wielu przyczyn. Najważniejsza to oczywiście ta, że dwa lata rządów prezydenta były żałosną klęską. Miał za zadanie przywrócenie dynamizmu gospodarce i całkowicie zawiódł. Pamiętacie, jak przestrzegaliśmy, iż w takich czasach prezydentura nie jest zajęciem, które ćwiczy się na urzędzie? Zwłaszcza gdy nie zna się normalnego życia, nie rozumie się, jak funkcjonuje realna gospodarka. Zamiast skupić się na naszej ekonomii, prezydent wykorzystał jej załamanie jako przykrywkę do realizacji swych ideologicznych projektów […]. Dlatego Amerykanie są rozczarowani, a nawet wściekli. Nie tylko ci z Tea Party, nie tylko Republikanie czy wyborcy niezależni, ale także wielu
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze