Kopernik na tygrysie

Poprzednie miesięczniki

Węgorze i wódka w filiżankach do kawy „Karol Wędziagolski jest jak mało kto postacią kolorową na tle – chciałoby się rzec: kolorowych czasów. Gdyby nie był to kolor krwi, czerwieni i gruzów walącej się epoki” – pisał o nim Mackiewicz. Polski dyplomata Jan Fryling mówił o „Pamiętnikach”: „Wędziagolski jedzie oklep na tygrysie przez dżunglę stojącą w ogniu. (...) I wychodzi cało z ognistego pieca, nietknięty woltyżer apokaliptycznej przejażdżki”. Poeta Stanisław Baliński wspominał: „Czytałem książkę Wędziagolskiego jednym prawie tchem – w ciągu dwóch nocy – gasząc lampę elektryczną o świcie, podobnie jak we wczesnej młodości czytałem »Trylogię«, gasząc o świcie, staroświecką świecę”. Jak dowodził Mackiewicz, wartość „Pamiętników” polegała na przezwyciężeniu obowiązującej wersji historii: „Wędziagolski jest, moim zdaniem, taki skromniejszy Kopernik, który wyłamał się z ram ustalonego światopoglądu, i ustalił prawo rządzące planetarnym systemem politycznym od r. 1917 do dziś. Praktyka tego prawa grozić może całemu światu niewolą”. Karol Wędziagolski urodził się w 1886 r. w rodzinnym majątku Jaworów niedaleko Wilna. Socjalistyczne poglądy odróżniały go od bliskich. Pochodził ze starej rodziny szlacheckiej herbu Pomian. Miał cztery siostry i dwóch braci. Dziś w polskiej prasie częściej pojawia się nazwisko jego brata, słynnego architekta Pawła Wędziagolskiego, który zaprojektował m.in. warszawski gmach Wolnej Wszechnicy. Jako barwna postać powraca we wspomnieniach
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze