Propagandowa fikcja

Zarówno transparenty, jak i przemówienia wygłaszane na wiecach przygotowano w komitetach partyjnych PZPR. Niejednokrotnie robotnicy, którzy odczytywali narzucone im teksty, mieli kłopoty z artykulacją i czytali kolejne zdania nie rozumiejąc ich sensu. Zdarzały się tragikomiczne pomyłki. Na przykład w Warszawie, jeden z mówców zamiast przeczytać: „W tych ostatnich dniach, towarzyszu Gierek, towarzyszu Jaroszewicz, byliśmy z wami”, powiedział: „Towarzyszu Gierek, towarzyszu Jaroszewicz, to wasze ostatnie dni”.

W trakcie manifestacji wznoszono okrzyki o treści podobnej do haseł z transparentów, śpiewano hymn narodowy, często – jak w Katowicach i Warszawie – Międzynarodówkę. W 48 województwach przemawiali I sekretarze komitetów wojewódzkich, wspierali ich skrupulatnie dobrani przedstawiciele robotników, chłopów, inteligencji i młodzieży. Wszystkie wiece – z wyłączeniem radomskiego – zakończyły się podjęciem rezolucji potępiającej ekscesy, a zarazem wspierającej działania PZPR.

Szczególny charakter wiecu radomskiego wynikał nie tylko z tego, że uznano, iż miasto nie ma moralnego mandatu do uchwalenia rezolucji. Był to przede wszystkim wiec samopotępienia. Radomianie przeprowadzili w swoim imieniu samokrytykę niemal jak za czasów Stalina. Oprócz tego, że „winą” za zajścia obciążono całą społeczność miasta, ukarano również kierowniczy aparat partyjny. Janusz Prokopiak, jako jedyny w całym kraju sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR, nie został dopuszczony do głosu. W jego imieniu przemówienie oczerniające mieszkańców wygłosił prezydent Tadeusz Karwicki. Napisano je nie w Radomiu, a w Komitecie Centralnym PZPR w Warszawie pod okiem szefa partyjnej propagandy Jerzego Łukaszewicza. Ponadto ekipa rządząca okazała nieufność miejscowemu aparatowi, importując zaufanych aktywistów z ościennych województw.

Formalnym zakończeniem kampanii propagandowej stał się wiec w Katowicach poprowadzony przez Gierka i Piotra Jaroszewicza. Wiec transmitowała...
[pozostało do przeczytania 39% tekstu]
Dostęp do artykułów: