Robert Spałek, IPN Warszawa

Pierwszym, podstawowym celem KOR-u było pomaganie robotnikom represjonowanym przez władze państwowe i sądowe za udział w strajkach i wystąpieniach antyrządowych w czerwcu 1976 r. (w odwecie za bunt 1300 osób zwolniono z pracy, kilkaset skazano na trzy miesiące aresztu, a ponad 50 na kary więzienia). Komitet liczył początkowo 14, a ostatecznie 35 członków, jednakże tych, którzy uważali się za współpracowników KOR-u, a więc angażowali się w działalność opozycyjną pod tym szyldem, identyfikowali z nim, a przez to stanowili o powszechności tego ruchu, było znacznie więcej – z KOR-em stale współpracowało 700 – 800 osób, a drugie tyle angażowało się doraźnie. KOR był jawnym stowarzyszeniem, a nie tajną, konspiracyjną organizacją antypaństwową. Pierwszą taką grupą po blisko 30 latach, bo...
Zarówno transparenty, jak i przemówienia wygłaszane na wiecach przygotowano w komitetach partyjnych PZPR. Niejednokrotnie robotnicy, którzy odczytywali narzucone im teksty, mieli kłopoty z artykulacją i czytali kolejne zdania nie rozumiejąc ich sensu. Zdarzały się tragikomiczne pomyłki. Na przykład w Warszawie, jeden z mówców zamiast przeczytać: „W tych ostatnich dniach, towarzyszu Gierek, towarzyszu Jaroszewicz, byliśmy z wami”, powiedział: „Towarzyszu Gierek, towarzyszu Jaroszewicz, to wasze ostatnie dni”. W trakcie manifestacji wznoszono okrzyki o treści podobnej do haseł z transparentów, śpiewano hymn narodowy, często – jak w Katowicach i Warszawie – Międzynarodówkę. W 48 województwach przemawiali I sekretarze komitetów wojewódzkich, wspierali ich skrupulatnie dobrani...