Jak służby budowały kapitalizm

Poprzednie miesięczniki

Fakty Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego był ważnym elementem logiki transformacji w kraju, przyjętej de facto (choć nie de iure) znacznie wcześniej niż okrzyczany „plan Balcerowicza”. FOZZ powołany został ustawą z dnia 15 lutego 1989 r. – jeszcze w PRL, nie w III Rzeczypospolitej! Stanowił realizację ważnej części polityki ekonomicznej rządu Mieczysława Rakowskiego i nawiązywał do tzw. pierwszego FOZZ, bo nominalnie ustanowiono go w celu „gromadzenia środków finansowych na obsługę zadłużenia zagranicznego oraz gospodarowania tymi środkami”. Środki miały pochodzić z wielu zróżnicowanych źródeł: z dotacji budżetu centralnego, z zagranicznych pożyczek państwowych, z lokat Banku Handlowego i NBP (nie jest więc prawdą, że oba te banki nie miały nic wspólnego z aferą!), z zysków z udziałów FOZZ w spółkach krajowych i zagranicznych oraz przedsiębiorstwach różnego charakteru, z wpływów z emisji obligacji oraz z własnej działalności kredytowej. Takie zróżnicowanie źródeł dawało nieograniczone możliwości dokonywania nadużyć, tym bardziej, że Funduszowi nadano niezgodny z prawem charakter, bowiem nie wiadomo, czym w istocie był – spółką prawa handlowego czy może rządową agendą. Zgodnie z zapisami ustawy powołano radę nadzorczą, co nadawało mu charakter i cechy spółki, choć równocześnie określało się go jako „fundusz”, a nie spółkę. Wszelako, taka konstrukcja FOZZ sprawiała, że instytucje, banki i firmy zachodnie postrzegały go jako samodzielnego partnera, który
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze