POCZĄTEK KRYZYSU

Dodano: 31/12/2011 - Numer 12 (70)/2011

Jednak świat już dawno przekroczył wszelkie zdolności nabywania zalewającej nas tandety. Zaczęła się więc ucieczka pieniądza do inwestowania w dobra bardziej trwałe: złoto, ropę i nieruchomości. Wzrost cen ropy doprowadzał do kolejnych kryzysów i zachęcał do poszukiwania innych źródeł energii. Najprawdopodobniej za chwilę jej rolę jako najważniejszego źródła energii przejmie gaz. Ponieważ niekonwencjonalne złoża tego surowca odkryto głównie u jego konsumentów, państwa żyjące z eksportu gazu i ropy zaczną mieć poważne kłopoty. Przekleństwo rynku energetycznego polegającego na tym, że źródła energii jako świetna inwestycja stały się ważnym nośnikiem wartości, doprowadzi, nie po raz pierwszy zresztą, do zmiany tego rynku. O wiele gorsza jest sytuacja z nieruchomościami. Ziemia czy domy nie są zużywane tak jak ropa. Budowa kolejnych domów traci sens, jeżeli znacząco nie przybywa ludzi. Tymczasem w krajach rozwiniętych przez lata odnotowywano ujemny albo najwyżej nieznaczny przyrost naturalny. Stały wzrost cen nieruchomości byłby możliwy, gdyby przybywało ludzi. Tymczasem nieruchomości okazywały się coraz częściej lokatą kapitału. To oznaczało, że nie zajmowały ich rodziny zdeterminowane do spłaty kredytów albo, co gorsza, kupowali je ludzie wcale niemający zdolności kredytowej. W momencie, gdy system się zatkał, nagle na rynku pojawiły się tysiące mieszkań, obniżając cenę i powodując lawinę bankructw. Można powiedzieć, że wyborcy wykreowali polityków, którzy, obiecując gruszki
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze