Żeromski też nie daje rady - głosy w sprawie artykułu Bohdana Urbankowskiego

Poprzednie miesięczniki

Janusz Krasiński, prozaik, laureat Nagrody Literackiej im. J. Mac-kiewicza za książkę „Przed agonią” (2006), prezes SPP Chcę być taktowny wobec naszych sąsiadów. Skoro bowiem mamy mówić o idei połączenia związków, to musimy zacząć od historii. I jest to już raczej przykra sprawa dla naszych sąsiadów. Oczywiście, to było bardzo dawno, zmienił się skład obu stowarzyszeń, ale niestety te zaszłości istnieją. I wydaje mi się, że to jest taki pierwszy głaz na drodze do połączenia. W ZLP jest jeszcze kilku ludzi, z którymi zapewne nie chcielibyśmy spotykać się w jednym związku czy stowarzyszeniu. Oczywiście, młodszych członków ZLP, którzy wstąpili do związku niedawno, te zaszłości bezpośrednio nie dotyczą. Ale też przecież powinni wiedzieć, że nasza przeszłość jest jak gdyby jaśniejsza od tamtej, która jest dość mroczna, a nawet bardzo mroczna. Jesteśmy przecież pisarzami wyrzuconymi za drzwi. W czasie stanu wojennego i myśmy nie poszli na propozycję generała, że dostajemy związek, ale bez tych rozrabiaczy politycznych (czyli: pozbądźcie się swoich kolegów, porozumcie się ze mną i będzie wszystko dobrze). Za to, że się na to nie zgodziliśmy, nasz zarząd był ścigany, zbierał się gdzieś potajemnie, niemalże jak za okupacji. Tajna policja wtargnęła raz i drugi do mieszkania, gdzie mieliśmy zebranie, i to jest cała historia. Dopiero gdy zaczęła wygasać jaruzelszczyzna, na rok czy nawet pół roku przed przełomem 1989 r., chociaż wciąż zbieranie się w celach
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze