Szary ptak

Poprzednie miesięczniki

Takie to myśli chodziły po głowie czyściciela kotłów i zlewów, awansowanego na stanowisko w lodowni. Jak w tych warunkach pisać o starożytnym Rzymie? W końcu znalazł wyjście – zmianę pracy na lżejszą – w podziemnej kolejce. „Czyściłem ustępy po stoicku, zamiatałem korytarze olbrzymią szczotką” – opisywał, odnotowując, że „mierził go trochę uniform i czapka z numerem”. Dramat „Czas pojednany” powstał w pół roku. Bronisław Przyłuski godził się na upokarzającą pracę, bo wierzył, że: Poezje raczej piszą w transie poeci Bożym palcem tknięci, półobłąkani, a półświęci. W sukniach pomiętych światło noszą i nic nie mówią – wszystko głoszą, i piszą tylko po północy, a każdy głos ich to jak z procy Dawida śmiercionośny kamień. Bo w jego systemie wartości nie było możliwe, by: spodleć tak, skamienieć i spleść się z wrogiem, związać, zbratać, żeby usłyszeć serce świata Bijące w Moskwie. –Zubożała szlachta ziemiańska herbu Lubicz Bronisław Przyłuski urodził się 9 lutego 1905 r. w Siemierzu koło Tomaszowa Lubelskiego. Imiona otrzymał po swoich rodzicach – Janie Felicjanie i Bronisławie z Wysoczańskich – pisała Marta Mroczkowska w „Archiwum Emigracji” (Rok 2000, Zeszyt 3). Rodzina Przyłuskiego wywodziła się ze zubożałej szlachty ziemiańskiej herbu Lubicz, zasłużonej dla walki o niepodległość Polski. Bronisław był najstarszym z rodzonych oraz przyrodnich sióstr i braci.„Pierwszy wiersz napisałem, gdy miałem 9 lat” – wspominał. „Od tego czasu okazyjnie
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze