Na Jasną Górę

Do Częstochowy dotarł natomiast Władysław Pietrzak, kierowca PKS w Zduńskiej Woli; mimo że po drodze zatrzymywano go aż trzy razy, nie zraził się, dojechał na miejsce i uczestniczył w uroczystościach. Takich jak on było więcej. Chęć uczestnictwa w obchodach była dużo silniejsza niż szykany ze strony milicyjnych patroli.  Około 220 oficerów Służby Bezpieczeństwa, 20 samochodów, 36 aparatów fotograficznych, 26 magnetofonów, lornetki, lunety, aparatura do podsłuchu telefonów i pomieszczeń, sprzęt do utrzymywania łączności. Do tego 72 tajnych współpracowników, pozyskanych we wszystkich możliwych środowiskach. Tak w skrócie przedstawiają się siły i środki zorganizowane przez aparat...
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: