Repatrianci z ZSRR w dokumentach organów bezpieczeństwa PRL

Dodano: 24/01/2008 - 23/2008 NGP
Poprzednie miesięczniki

Nowi w Zielonej Górze Większość repatriantów przyjeżdżających do województwa zielonogórskiego osiedlało się w rejonach przygranicznych: powiatach Słubice, Gubin, Żary, Lubsko oraz w Świebodzinie, Nowej Soli, Sulechowie i Gorzowie. W powiecie lubskim repatrianci z Irkucka – wysiedleńcy z Wileńszczyzny – nie chcieli osiedlać się w pasie granicznym i pracować w rolnictwie (co potwierdzają meldunki i sprawozdania). Niechętnie meldowali się na stałe miejsce zamieszkania, tłumacząc się chęcią odnalezienia dawnych znajomych i krewnych. Nie chcieli mieszkać w różnych miejscowościach powiatu, ale żyć i pracować razem. Później najczęściej pracowali w tartakach, zakładach przemysłowych, miejskich przedsiębiorstwach remontowo-budowlanych. W powiecie sulechowskim miejscowi odradzali repatriantom przejmowanie indywidualnych gospodarstw rolnych, tłumacząc to trudnościami z podatkami i innymi obowiązkami nakładanymi przez państwo. Raportowano zaskakujące wypowiedzi: „że na terenie Związku Radzieckiego było nam lepiej pod względem materialnym, ponieważ co człowiek chciał, obojętnie w jakiej ilości, mógł sobie kupić, czego obecnie nie można nabyć w kraju i są pewne ograniczenia”. Wojewódzki Urząd ds. Bezpieczeństwa Publicznego w Zielonej Górze miał raporty o nastrojach wśród powracających Polaków. W punkcie repatriacyjnym w Czerwieńsku utworzono nawet niejawne dwa etaty dla starszego oficera i oficera operacyjnego. Dla zakonspirowania ich faktycznej roli ustalono, że podlegać
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze