Od Watykanu po Sejm – znani kibice

Klub Jana Pawła II

Cracovia już przed wojną kojarzyła się ze wspaniałą tradycją i futbolem na najwyższym poziomie. Wtedy na stadionie krakowskiego klubu pojawiały się znane postacie II RP z Mieczysławem Foggiem na czele. Również wówczas wśród sporej grupki ludzi będących regularnymi bywalcami  obiektu „Craxy” był młody student polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim – Karol Wojtyła. Jego przywiązanie do „Pasów” pozostało z nim do ostatnich dni. Zarówno jako ksiądz, a później jako biskup, często chodził, by podziwiać swoich ulubieńców.

Po wyborze na Stolicę Piotrową nie zapomniał o ukochanym klubie, często wypytując o jego losy przedstawicieli polskiej piłki. Nie krył swojej radości po powrocie Cracovii do pierwszej ligi w 2004 r. Wreszcie w lutym 2005 r. doszło do spotkania Jana Pawła II z drużyną. Zarówno papież, jak i zawodnicy byli wzruszeni tym momentem. Po spotkaniu Jan Paweł II powiedział: „Cracovia Pany!”. Spotkali się z nim również kibice „pasów”, którzy zaśpiewali dla niego podczas audiencji dla Polaków.

Miłośnikiem „pasów” jest pisarz i publicysta Jerzy Pilch. Zaraz po awansie Cracovii do ekstraklasy powiedział, że miłość do klubu, to miłość do nazwy, do jej barw, do jej niezmienności na przestrzeni dziejów. Dla niego zmieniają się tylko piłkarze, ale idea pozostaje ciągle ta sama, jeden klub, jedna tradycja wspólna historia.

Także krakowska Wisła, sąsiadka i równolatka Cracovii, może pochwalić się znanymi kibicami. Do gwiazdozbioru fanów „Białej Gwiazdy” trzeba zaliczyć: Jana Nowickiego, Marcina Dańca, niezapomnianego Marka Grechutę czy Jerzego Fedorowicza (niedawno dla meczu Wisły z Legią przełożył ślub swoich wnuczek).

Przez Ruch płakałem pół nocy

– Na mecze Ruchu chodziłem już jako kilkuletni chłopiec. Pamiętam, jakim świętem była dla mnie wyprawa wraz z tatą na mecze przy ul. Cichej – wspomina prof. Jan Miodek. Jednym tchem wymienia wszystkich...
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: