Herbarz Wildsteina

Nie inaczej dzieje się w naszym kraju. Przytłoczeni lawiną wypadków i prowokacji, prawd, półprawd, kłamstw i mistyfikacji, marszów i kontrmarszów, mniej lub bardziej rzetelnych komentarzy i nachalnej propagandy, jaka zwala się na nas każdego dnia toczącej się od roku bezpardonowej walki pomiędzy zwolennikami IV Rzeczypospolitej i potężnymi siłami obrońców postkomunistycznego status quo, właściwie zapomnieliśmy już o banalnych wydarzeniach, które tę lawinę uruchomiły, zanim jeszcze ciemny i krnąbrny lud zagłosował dwukrotnie inaczej, niż mu kazano. I nie chodzi tu bynajmniej o niekończący się ciąg skandali korupcyjnych, jakimi w czasach ancien régime’u raczyli nas spadkobiercy Ojca Narodów,...
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: