Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Co trzeba robić w czasach bez prawdziwego państwa?

Dodano: 08/02/2024 - Numer 210 (02/2024)
fot._wikipedia
fot._wikipedia

Chyba trudno znaleźć w dziejach polskiej polityki działacza, który potrafiłby działać w tak ekstremalnych warunkach jak Zygmunt Miłkowski. Patriotyzm pchnął go i do powstania styczniowego, do którego ruszył na czele oddziału z Turcji, i do pracy u podstaw, tajnych misji, pracy organizacyjnej, finansowej, a nawet literackiej. Zostawił po sobie ideę „obrony czynnej”, czyli poradnik, jak walczyć o Polskę, nawet gdy nie ma państwa.

Z pochodzenia, z wychowania, a nawet z wyglądu był po prostu polskim szlachcicem. Jego rodzinny dworek w Saracei nad Dniestrem stoi do dziś – w rosyjskim Naddniestrzu w Mołdawii – choć pobielone ściany pamiętają bardziej komunistyczną młodzieżówkę, która od lat 30. prowadziła tam swoje obozy, niż ród Miłkowskich, który był lokalną elitą, pracującą nad modernizacją okolicy. Zygmunt Fortunat Miłkowski wychowywał się w rodzinie, która prowadziła stateczne ziemiańskie życie, jednak pełne technologicznego i organizacyjnego nowinkarstwa – sprowadzali do swojego gospodarstwa i maszyny, i nowe techniki siewu, zaś wieczorami czy w dni wolne od pracy dom zamieniał się w oazę gawęd i opowieści z przeszłości. Dworek w Saracei odwiedzał czasami jeden z najciekawszych magnatów epoki – Wacław Rzewuski, ekscentryk, podróżnik i pamiętnikarz, którego opowieści ze świata wzbogacały wyobraźnię Zygmunta Fortunata.

Szlachta wokół Saracei pełniła swoje zobowiązania włościańskie, ale do pańszczyzny miała niestereotypowy stosunek. „Wuj Jan pańszczyzny nie

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze