Obawy Prymasa Wyszyńskiego, czyli o wadach narodowych Polaków

fot. NAC
fot. NAC

W kwietniu 2020 roku odwołano uroczystości beatyfikacyjne kardynała Stefana Wyszyńskiego, które prawdopodobnie w 2021 roku także się nie odbędą. Czy prymas nie zasłużył na większe przygotowania, czy to raczej my zaniedbaliśmy Jego idee, tak że dziś nie potrafimy odnaleźć ani Jego, ani siebie?

W Polsce wydano kilkanaście tysięcy publikacji, w których możemy przeczytać zarówno o Prymasie Tysiąclecia, jak i jego naukach. Był tytanem pracowitości, więc pozostawił po sobie gigantyczny dorobek, do dziś opracowywany, redagowany, publikowany. Jako że opiekował się Kościołem w Polsce przez 32 lata, można czerpać z jego myśli w niemal każdej dziedzinie życia społecznego i duchowego. Warto przyjrzeć się tym mniej znanym ideom Prymasa Tysiąclecia, bo jego mądrość i doświadczenie pozostawiły gotowe recepty na wiele palących nas dzisiaj problemów. 

Wielka Nowenna Jubileuszu Chrztu Polski

Oczywiście że największym dziełem Wyszyńskiego, życiowym wyzwaniem, po którym powiedział, iż „najważniejsze ma już za sobą”, była Wielka Nowenna Jubileuszu Chrztu Polski. Przez dziewięć lat każda diecezja, każda parafia w Polsce miała pod kierunkiem kardynała Wyszyńskiego prowadzić program duchowo-formacyjny, zakończony uroczystościami 3 maja 1966 roku (tysiąc lat po chrzcie Mieszka I). Każdemu rokowi Nowenny przyświecało inne hasło, ku któremu szły rozważania, rekolekcje i publikacje, życie katolików koncentrowało się na konkretnych naukach, by

8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze