Jesteśmy grudą ziemi i sumieniem świata

fot._arch
fot._arch

„Piłsudski zogniskował w sobie miłość do Polski mocarstwowej, Polski zjednoczonej z Litwą. Wierzę, że najwyższym szczęściem duchów zbawionych jest to, że mogą współtworzyć z Bogiem w dziejach i losach świata. W takim sensie Piłsudski dla mnie jest zawsze żywy” – pisała Błogosławiona Natalia Tułasiewicz. W czasie wojny Armia Krajowa wysłała ją z misją do Niemiec. Zdemaskowana z winy nieostrożnego kuriera, bita i torturowana, zginęła w obozie Ravensbrück. W 1999 roku beatyfikował ją Jan Paweł II. Nasz najpiękniejszy przydomek: »przedmurze chrześcijaństwa«, będący solą w oku współczesnym historykom i publicystom, znów nabiera pełni znaczenia… W czasie kanonizacji św. Andrzeja Boboli, w niesłychanym tłoku, zrozumiałam nagle i z pełnią oczywistości, że gdy Opatrzność żąda od nas najwyższego, zda się ponadludzkiego wysiłku, obdarza nas też w sposób niewidzialny ponadludzką mocą” – pisała w swoich niezwykłych zapiskach „Być poetką życia”.„Rozkwitam jak królowa nocy” Myliłby się ten, kto spodziewałby się, że to typowe zapiski kandydatki na ołtarze. Poetka, polonistka, zakochana w książkach, pisała w Ciechocinku o swoim byłym chłopaku… komuniście: „Czy jednak instynkt macierzyński wygasł we mnie? Albo instynkt kochanki? Należę do tych kobiet, których można na ulicy nie zauważyć, ale za to w miłości rozkwitam tak, jak królowa nocy, której cud jest niepowtarzalny, jedyny. Janek nie znał jeszcze całej tajemnicy tego cudu – nie mógł znać. Ale to, w co

     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze