Demon Maxwella

James Maxwell, XIX-wieczny fizyk, próbował udowodnić istnienie pewnego zjawiska, które w dużym uproszczeniu powodowałoby, że w środku pieca hutniczego powstałoby coś o temperaturze kostki lodu. Byłby to efekt takiego ułożenia się cząstek, w którym na zewnątrz pozostałyby wszystkie „gorące”, a w środku „zimne”. Temperatura pozostałaby niezmienna. Ponieważ bardzo trudno sprawić, by do takiej sytuacji doszło samoczynnie, trzeba by cząstkom odpowiednio pomóc. Tym wspomagaczem jest słynny „demon”. Przyroda zna sporo takich zjawisk, ale ponieważ generalnie opatrzyły się nam one, to nie uważamy ich za tak niezwykłe jak lód w piecu. Takim fenomenem jest coraz bardziej polska gospodarka. Ostatnio podczas Forum Wizji Rozwoju w Gdyni na panelu rozpoczynającym całe Forum usłyszałem od przedstawiciela Giełdy Papierów Wartościowych, że WIG20, czyli indeks największych polskich spółek giełdowych, w ciągu roku wzrósł. Czyli w sierpniu tego roku był wyższy niż w adekwatnym okresie ubiegłego roku. Co to oznacza? Inwestorzy obecnie jeszcze chętniej kupują akcje na polskiej giełdzie niż rok temu. Mamy środek największego w  historii kryzysu. Świat pod względem wielkości  PKB cofnął się o kilka lat. Miliony ludzi straciły pracę. Spada na całym świecie poziom życia. A tu nagle polska giełda szybuje w górę bardziej niż w czasie największej prosperity. Jak to wytłumaczyć? Nie da się tego zrobić inaczej, niż uzasadnić to ogromną wiarą inwestorów w dobry stan polskich firm, mierzony
     
41%
pozostało do przeczytania: 59%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze