Zdrada niejedno ma imię

Zdrada! Dla dziejopisów bywała często bardziej atrakcyjna niż wierność i choć sprowadzała się do prostej czynności przejścia na pozycje przeciwnika, występowała w ogromnej liczbie wariantów, mimo że jej efekty można sprowadzić do dwóch – przynosiła sukces i korzyść zdradzającemu, albo wręcz przeciwnie. Oczywiście bywało i tak, że wróg korzystał z usługi zdrajcy, po czym rozkazywał przykładnie go stracić, aby nikomu w jego własnym obozie nie przyszła ochota dokonać czegoś podobnego.

Nie da się skonstruować sylwetki typowego zdrajcy, którego jako wzorzec można by eksponować w Sevres, albo innej targowicy. Zdradzali mędrcy i durnie. Tchórze i bohaterowie....
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: