Nowe oblicze Chrystusa

Cudowny Krucyfiks z katedry na Starym Mieście w Warszawie jest dziś najcenniejszym zabytkiem późnośredniowiecznej rzeźby w stolicy. Właśnie skończyła się jego konserwacja.

Krucyfiks ten to czczony przez warszawiaków obiekt kultu, otaczany szczególnym nabożeństwem przez Prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego, patron i „Serce Warszawy”, niemy świadek oraz towarzysz dramatów miasta. Jego niezwykła i dramatyczna historia pozostawiła widoczne ślady na figurze Chrystusa. Dlatego nie dziwi fakt, że wokół efektów prac konserwatorskich pojawiły się różne kontrowersje. Przyczynkiem do nich była niewielka dokumentacja fotograficzna opublikowana na profilu facebookowym Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, które prezentowało krucyfiks. Zdjęcia porównawcze „sprzed” i „po” konserwacji wywołały wątpliwości, czy aby obecnie rysy twarzy Jezusa nie odbiegają w znacznym stopniu od twarzy oryginału czy raczej tej, do której przyzwyczaili się warszawiacy. Obawy okazały się na wyrost, ale pokazały czujność i troskę mieszkańców stolicy o niemal 500-letni skarb.

Historia na figurze malowana
Gruzowisko, szańce z cegieł i kamieni. Śpiew i dźwięk dzwonków. Tłumy rozmodlonych ludzi wzdłuż prowizorycznej drogi. I ogromny krzyż ułożony na platformie niesionej na ramionach ludzi w procesji. To przejmująca scena z kroniki filmowej towarzyszącej wystawie w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, która prezentowała efekty konserwacji cudownego Krucyfiksu. Ta uroczysta procesja, której przewodniczył ówczesny Prymas Polski August Hlond, zmierzała Krakowskim Przedmieściem z kościoła Karmelitów do Archikatedry Warszawskiej. Był rok 1948, a katedra nie była jeszcze odbudowana. 
Olbrzymi krzyż z drewnianą, polichromowaną rzeźbą przedstawiającą nadnaturalnej wielkości Chrystusa Ukrzyżowanego powstał w XVI wieku w Norymberdze. Do Polski przywieziony został w 1525 roku przez kupca i rajcę miejskiego Jerzego Baryczkę. To od niego nazwę...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: