Prowokacja i cenzura - oto ulubione narzędzia lobby LGBT

Żądania środowisk aktywistów LGBT są nie tylko sprzeczne z zasadami, na których opiera się nasza cywilizacja, z polską tradycją, lecz także są po prostu w sposób niewyobrażalny okrutne.  Aktywność tego środowiska opiera się na prowokacjach. Jego cel jest dość oczywisty – ma szokować, niszczyć świętości i upokarzać tych, dla których są one ważne. Wszystko po to, by zobojętniać na niszczenie tradycji i dzięki temu cały czas posuwać się dalej i dalej w serwowaniu zmian społecznych. Chodzi o zepchnięcie wierzącej większości do defensywy – by w ciszy akceptowała na przykład rozszerzenie definicji małżeństwa i konsekwencje prawne tego procesu. Na mniej potulnych przygotowana jest cenzura. Właśnie to spotkało kilka tygodni temu „Gazetę Polską”. Każdy, kto ośmiela się podnieść głowę i stanowczo wypowiedzieć dezaprobatę wobec planów homoseksualnego lobby, zderzy się z bardziej lub mniej brutalną próbą uniemożliwienia mu pełnoprawnego funkcjonowania w debacie publicznej. O ironio, cały ten proceder odbywa się pod hasłem walki o prawa człowieka. Tymczasem żądania środowisk aktywistów LGBT są nie tylko sprzeczne z zasadami, na których opiera się nasza cywilizacja, z polską tradycją, lecz także są po prostu w sposób niewyobrażalny okrutne. Ich celem są przede wszystkim dzieci – i te poddawane degradującej ich wrażliwość seksualizacji, i takie, które mają być „produkowane” na potrzeby par homoseksualnych. W najnowszym numerze naszego miesięcznika skupiamy się na
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze