Czym jest... muzyka sfer

Dzieje muzyki zdominowane były przez wieki przez dwa do niej podejścia: pierwsze, wywodzące się od Arystofanesa z Tarentu, eksponowało głównie zmysłowe i przyjemnościowe jej ujmowanie, do którego dołączyło później postrzeganie muzyki jako sztuki naśladowania ludzkich uczuć; drugie zaś, ujęcie pitagorejskie, poszukiwało w muzyce liczbowych proporcji, przez które wyrażają się zasady całej rzeczywistości. Pitagorejczycy twierdzili, że świat został stworzony z chaosu przez dźwięk i harmonię, według muzycznych proporcji, które możemy odczytać, samej muzyki kosmosu usłyszeć jednak nie możemy z racji ułomności naszych uszu, niedostosowanych do jej doskonałości i wzniosłości. Rozwinęli także teorię etosu podkreślającego ścisły związek między muzyką a ludzką duszą. Pitagorejskie ujęcie muzyki miało decydujący wpływ na jej rozumienie w średniowieczu i utrzymywało się niemal do XIX wieku. W wiekach średnich muzyka, obok astronomii, arytmetyki i geometrii, wchodziła w skład „quadrivium”, sztuk-umiejętności odwołujących się do liczb. Muzyka w ramach „quadrivium” wpisywała się w nurt pitagorejski i wiązała się z ogólną koncepcją wszechświata, w którym liczba rządziła jako czynnik porządkujący. W ten sposób powstał związek między muzyką a kosmosem, znajdujący swój wyraz w harmonii sfer. Człowiek zamieszkujący czas, który nazywamy czasem muzyki dawnej, postrzegał liczbę dwuwymiarowo: w sposób naturalny, czyli ilościowy, i w sposób nadnaturalny, czyli jakościowy. Liczba
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze