Stolice planów pięcioletnich

Do dziś szczęśliwie mieszkają w nich setki tysięcy ludzi, choć teraz są zazwyczaj częścią większych metropolii. Uporządkowane budowle, symetryczny układ ulic, niewysokie bloki ustawione w zamknięte podwórza, mające stanowić samowystarczalne osiedla robotniczych wspólnot – prezentowały się jako idealne socjalistyczne miasta. Istotą ich istnienia był jednak nie tylko przemysł hutniczy, lecz także organizowanie nowej kultury socjalistycznej. Pierwsze udało się na chwilę, a drugie – wręcz przeciwnie. Gdyby mieszkaniec krakowskiej Nowej Huty poleciał na weekend do oddalonego o 3000 kilometrów rosyjskiego miasta Magnitogorska, z dziwną swojskością mógłby się przechadzać ulicami Mendelejewa czy Komsomolską. Może gdyby nie zwrócił uwagi na inny typ samochodów i szyldy sklepowe pisane cyrylicą, pomyślałby, że właśnie spaceruje aleją Jana Pawła II w swojej miejscowości albo trafił na osiedle Willowe we wschodniej części dzielnicy. Bo Nowa Huta – jak wiele innych miast komunistycznych – została zbudowana według szablonu wypracowanego na początku lat 30. w Związku Sowieckim. Podobnie było z miastami Sztálinváros na Węgrzech czy Stalinstadt w Niemieckiej Republice Demokratycznej, kolejnymi córkami sowieckiej urbanistyki.Gdy wszystko inne nie działa, trzeba zmuszać ludzi do pracy Zaczęło się od Magnitogorska, stolicy pierwszego planu pięcioletniego ZSRS. To doświadczenie i rozwiązania z tego placu budowy zostały później przeniesione do Europy Wschodniej,
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze