W co gra prezydent Korei Południowej

Lewicowy prezydent Korei Południowej Moon Jae-in chce szybkiego zjednoczenia z Koreą Północną. Najpierw zapowiada jednak wprowadzenie połączeń transportowych między oboma krajami. Warunek normalizacji relacji z Pjongjangiem stawiany przez Waszyngton, czyli denuklearyzacja, nie wydaje się priorytetem dla południowokoreańskiego przywódcy. Pojawiają się obawy, że Moon Jae-in idzie na zbyt duże ustępstwa wobec Pjongjangu, a nawet że po prostu tańczy tak, jak mu zagra komunistyczny przywódca KRLD Kim Dzong Un. Gdy we wrześniu tego roku prezydent Korei Płd. Moon Jae-in przybył do Pjongjangu, na ulicach stolicy Korei Płn. przywitało go ponad 100 tys. osób wymachujących flagami KRLD i flagami zjednoczenia. Jak zauważyła Tara O z amerykańskiego think tanku Pacific Forum, to, co rzucało się w oczy, to brak flag Korei Południowej. „Może mieszkańcy Korei Południowej pocieszali się, widząc, jak Lee Jae-yong z firmy Samsunga miał wpiętą flagę Korei Południowej w klapę marynarki, będąc w Korei Północnej. Nikt z administracji Moona tego nie zrobił” – komentowała Tara O w wypowiedzi dla Gatestone Institute.Poprawianie wizerunku Korei Płn. Gordon G. Chang, amerykański prawnik, często występujący jako ekspert do spraw Chin i Korei Płn., w programach stacji Fox News Channel, Fox Business Network, CNN i Bloomberg TV w kilku swoich ostatnich artykułach i wystąpieniach telewizyjnych podkreśla, że głównym celem prezydenta Moona jest zjednoczenie obu Korei i jest
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze