Alfabet Gwiazdów

Fot. Zbyszek Kaczmarem/Gazeta Polska
Fot. Zbyszek Kaczmarem/Gazeta Polska

O Polsce, komunizmie, wolności, ludziach, „dobrej zmianie”, walce o niepodległość, a także o miłości do gór i zwierząt – alfabet Andrzeja Gwiazdy i Joanny Dudy-Gwiazdy.Antykomunizm Jeśli nie jest podparty innym celem, takim jak niepodległość, staje się pułapką, może być wykorzystany i zmanipulowany nawet przez samych komunistów. Czasem w „Solidarności” przychodzili do nas ludzie i mówili: „Ja jestem antykomunistą”. Czyli kim? Jak chcesz obalić komunę? Jakimi metodami? Co ma powstać w jej miejsce? Na dłuższą metę nie da się działać w oparciu na postawie „przeciw”. Na tym polegała istota naszej klęski po 1989 roku, bo jak wyprowadzono sztandar PZPR, Rakowski przestał być pierwszym sekretarzem, to ludzie się rozeszli do domów i uznali, że walka została wygrana. Dlatego najpierw trzeba rozeznać, czym jest komunizm i kto go wprowadzał. (Andrzej Gwiazda:) Podczas pobytu na zesłaniu spotykałem uczestników wydarzeń 1917 roku i lat późniejszych. Starcy opowiadali, jak z ich perspektywy wyglądała rewolucja – do wsi przyjeżdżali funkcjonariusze Czerezwyczajnego Komitetu [Nadzwyczajnej Komisji ds. Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem, Czeka – red.], strzelali, do kogo chcieli, ogłaszali, kto rządzi, i wyjeżdżali. Strzelali także do sekretarzy partyjnych, ale w drugą stronę to nie działało. To kto był nad kim? Kto był trzonem komunizmu jak nie bezpieka? Komunizm można zdefiniować jako aparat przemocy schowany pod płaszczem ideologii marksistowskiej.
     
5%
pozostało do przeczytania: 95%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze