NIEPOKORNI, NIEUFNI, NIEBEZPIECZNI

Tożsamość ważniejsza od poklasku Nie będzie zapewne wielkim nadużyciem stwierdzenie, że właśnie fakt istnienia we współczesnej Polsce szerokiego, niezależnego środowiska, bardzo hermetycznego, hołdującego tradycyjnym wartościom, o dość sprecyzowanym prawicowym światopoglądzie i jednocześnie podchodzącego z dużym dystansem do wielkiej polityki, niepokornego i nieufnego wobec wszelkiej władzy, śmiejącego się w twarz mainstreamowym mediom na czele z „Gazetą Wyborczą” – stało się przyczyną obwieszczonej niedawno przez rząd „wojny z kibolami” w stopniu nie mniejszym, niż zdarzające się sporadycznie na stadionach, a wyolbrzymiane przez media, przypadki naruszeń porządku. Całej tej wojence pikanterii dodaje fakt, że media i rząd natrafiły na przeciwnika twardego i nieustępliwego, w dodatku zawzięcie broniącego swoich racji, dobrze zorganizowanego i znającego swoje prawa. Nie da się ukryć, że kibice są grupą nie tylko hermetyczną, ale i niejednoznaczną. Do mediów przedostaje się bowiem tylko zmanipulowany, przejaskrawiony, wyolbrzymiony i karykaturalny obraz awantur, zamieszek, „ustawek” i wszystkiego tego, co może być negatywnie kojarzone z ruchem kibicowskim. Próżno tymczasem szukać informacji o tym, że stadionowi fanatycy wyłącznie z własnych środków i funduszy przygotowują i rozdają paczki świąteczne dla żyjących bohaterów powstania warszawskiego, są bodaj jedyną grupą wspierającą w wymiernym stopniu żyjących do dziś na Litwie i Białorusi żołnierzy AK, na wielu
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze