PÓŁKOWNIKI

Dodano: 28/06/2011 - Numer 6 (64)/2011

Wydawałoby się, że historia „półkowników” to stara opowieść z czasów telewizji PRL, kiedy kolejne odwilże i ponowne przykręcania śruby powodowały, że filmowe produkcje zawsze mogły trafić na zły czas i musiały odstać swoje na półkach. Tymczasem okazuje się, że lista współczesnych „półkowników”, choćby z ostatnich kilku lat, nie jest krótka. Niewiele osób o niej wie – jedynie twórcy, zamawiające redakcje i dyrektorzy. Jedni nie nagłaśniają sprawy, obawiając się, że po takim zamieszaniu spadną szanse na ewentualne następne produkcje. Ci, którzy odstawiają film na półkę, też się nie chwalą, bo niby czym? Powrotem cenzury?Ubeckie pomyje Co łączy filmy, których nie zdecydowano się w minionych latach wyemitować w publicznej telewizji? Czy wspólne cechy mają obrazy, których nie możemy zobaczyć w TVP, czy może wspólny mianownik łączy tych, którzy podejmują decyzję, by ich nie emitować? Bo dlaczego widzowie pierwszego albo drugiego programu TVP nie mogą zobaczyć świetnego dokumentu Macieja Jaszczaka pt. „Operator” (2009 r.)? Rzecz o najwybitniejszym, najbardziej wziętym operatorze „PRL-owskiej szkoły filmowej” Jerzym Lipmanie, autorze zdjęć do takich filmów, jak: „Pokolenie”, „Kanał”, „Lotna”, „Popioły” – Andrzeja Wajdy, „Prawo i pięść”, „Pan Wołodyjowski” – Jerzego Hoffmana, „Nóż w wodzie” – Romana Polańskiego czy „Zezowate szczęście” – Andrzeja Munka. Film opowiada o postaci Lipmana głosami jego przyjaciół: Andrzeja Wajdy, Kazimierza Kutza, Jerzego Hoffmana,
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze