Jak robi się biznes w państwie Putina

Dodano: 30/04/2015 - Numer 4 (110)/2015

Od redakcji: „Tak to się bowiem dzieje w dzisiejszej Rosji: zabijasz kogoś – i zyskujesz szacunek” – pisała Anna Politkowska w książce „Rosja Putina”. Opisała w niej karierę Paszki Fiedulewa. Jak z przemytnika alkoholu i bandziora, z użyciem kijów bejsbolowych oraz wsparcia kupionych milicjantów i sędziów, zostać deputowanym, biznesmenem i współpracownikiem Putina? Poniżej odpowiedź na to pytanie.   Moskwa, luty 2003 roku. Kompletna niespodzianka: prezydent Putin powołuje nowego wiceministra spraw wewnętrznych i kierownika GUBOP – Głównego Wydziału do Walki z Przestępczością Zorganizowaną. Został nim Nikołaj Owczynnikow, umiarkowany, unikający rozgłosu deputowany do Dumy Państwowej, który nigdy nie zabiera głosu w trakcie jej posiedzeń […] Nie jest on nawet jednym z dawnych kumpli Putina z Petersburga, co z punktu widzenia obecnej polityki kadrowej jest rzeczą niezwykłą. Po ogłoszeniu nominacji minister Owczynnikow udziela wywiadu, w którym informuje, że uczyni wszystko, co w jego mocy, aby zasłużyć na zaufanie prezydenta, swoją misję zaś rozumie jako mającą na celu zmniejszenie korupcji „do minimum” i zagwarantowanie, aby „zdrowa część społeczeństwa” nigdy już nie musiała pozostawać na łasce przestępczej mniejszości. Są to wspaniałe zapatrywania – dlaczego więc deklaracja nowego wiceministra wzbudziła na Uralu taką wesołość? […] Gdyby przyjrzeć się Owczynnikowowi jako człowiekowi, to wszystkie okoliczności powołania go na stanowisko w GUPOB mogłyby się
     
5%
pozostało do przeczytania: 95%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze