Kościołowi w Polsce potrzeba odważnych pasterzy

Dodano: 01/07/2014 - Numer 6 (100)/2014

Myślę, że ingerencja państwa w sprawę sumienia chrześcijanina, ingerencja w to, jak wychowywane są dzieci i w podobne sprawy, to ingerencja mająca na celu doprowadzenie do wojny ideologicznej, która bardzo mocno podzieli społeczeństwo. A podzielonym społeczeństwem przecież bardzo łatwo manipulować – z ks. Jarosławem Cieleckim, publicystą, reżyserem i dyrektorem Vatican Service, autorem książek o Janie Pawle II oraz uczestnikiem pielgrzymek apostolskich z Janem Pawłem II i Benedyktem XVI, rozmawia Magdalena Michalska.W Polsce coraz większą popularność zyskują ruchy antyklerykalne albo takie, które chcą reformować Kościół. Skąd wzięło się aż tylu wrogów Kościoła? Myślę, że wszystkie ruchy, które atakują Kościół, powstają z inspiracji ludzi mających jakiś problem z własną relacją z Bogiem. Nie będę rzucał nazwisk, ale przecież niektórzy założyciele takich ruchów byli blisko Kościoła i nagle stali się jego przeciwnikami, ponieważ własna sytuacja moralna i relacje rodzinne powodowały, że ich stosunek do Kościoła automatycznie uległ zmianie. Na przykład jedna z takich osób była w związku małżeńskim, który zostawiła i odeszła do innego partnera. W takiej sytuacji jasne jest, że taki człowiek nie może przyjąć Komunii Świętej. W wielu ludziach wznieca to bunt, chęć zmieniania Kościoła i boskiej nauki. Druga grupa, która atakuje Kościół, jest znacznie liczniejsza od pierwszej. Ci ludzie postępują tak dlatego, że antyklerykalizm został im wpojony przez
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze