Matka Boża z Getta Warszawskiego

W tygodniu cała praca katechizacyjna i duszpasterska odbywała się na podwórzu przy plebanii, którego centralnym elementem była figura Matki Bożej. Żydzi nazywali ją „Naszą Matką z Getta”. Tam odbywały się katechizacja, spowiedź, pierwsze indywidualne komunie święte. Tam również miały miejsce wyznania wiary – z ks. prałatem Józefem Majem, legendarnym kapłanem „Solidarności”, emerytowanym proboszczem parafii św. Katarzyny w Warszawie, rozmawia Gabriel Kayzer.Rok temu spotkaliśmy się w Izraelu. Wtedy miałem okazję być świadkiem wyjątkowego zdarzenia. Podarował ksiądz wspólnocie katolików modlących się po hebrajsku w Hajfie obraz przedstawiający figurę Matki Bożej z Getta Warszawskiego. Dlaczego? Jakiś czas temu ks. Roman Kamiński, obecny duszpasterz Żydów katolików w Hajfie, podczas swojego pierwszego urlopu odwiedził rodzinną parafię św. Katarzyny na Służewie w Warszawie, gdzie znajduje się oryginalna figura Matki Bożej Niepokalanej z Getta Warszawskiego. Figura ta, mająca około metra wysokości, była darem fabryki Norblina, położonej na terenie parafii Wszystkich Świętych, jeszcze przed II wojną światową, najprawdopodobniej w 50. rocznicę konsekracji tamtejszego kościoła. Gdy przyjechał ks. Kamiński, opowiedziałem mu historię tej figury. Po dwóch latach wrócił z Hajfy z dwiema polskimi Żydówkami katoliczkami. Figura ta okazała się tak bliska ich sercu, że poprosiły mnie, abym podarował im ten wizerunek Matki Bożej, aby mogły ją ustawić w 
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze