Czym jest... tradycja

Słowo „tradycja” wywodzi się z łacińskiego traditio, oznaczającego „przekazywanie, wydawanie, oddawanie, odstępowanie”, „nauczanie”.  Sama już więc etymologia odsyła nas do tego, co w pojęciu tradycji jest najistotniejsze – do przekazywania i podawania dalej, z pokolenia na pokolenie, uczenia tego, co przenoszone z pokolenia na pokolenia być powinno: wartości, przekonań, umiejętności, zachowań, obyczajów. Ważny jest przy tym nie tylko sam fakt przekazywania (sens przedmiotowy), lecz także jego sposób, sam proces (sens czynnościowy). Tradycja to rodzaj „zbiorowej pamięci”, w której uczestniczymy, żyjąc „tu i teraz”. Zarówno „tu”, jak i „teraz” jest dla pojęcia tradycji niezwykle ważne. „Tu” określa bowiem nasze umiejscowienie, nasz kontekst kulturowy i narodowy, „teraz” – czas, w którym żyjemy, mający zawsze jakieś „przed”, „teraz” i  „potem”. Trudno zatem zrozumieć swoje bycie „teraz” bez odniesienia do tego, co „było” i co „będzie”. Jesteśmy zanurzeni w tradycji. Nie jest ona zbędnym balastem, krępującymi nas więzami, a odnoszenie się do niej nie jest anachronizmem. Nie jest także prawdą, że jest ona przeciwieństwem zmiany czy na nią zamknięciem. Sam sposób jej przekazywania przeczy takiemu jej ujmowaniu – tradycja nie odrzuca współczesności; w istocie swej, jak każdy akt przekazywania, zawiera bowiem zmienność, dostosowywanie do nowych realiów. Tradycja „żyje”, musi „żyć”. „Martwa” przestałaby na nas oddziaływać. Jak pisał Jan Paweł II, mówiąc przecież o tradycji, a
     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze