PUTIN WYKOŃCZY ROSJĘ

Problem w tym, że są to dosyć wątpliwi płatnicy. Syria kupująca znaczne ilości broni ma problem z jej rozliczeniem, a Ukraina i Białoruś nieustanie kłócą się z Moskwą o zapłatę za gaz. W miarę wzrostu presji międzynarodowej i aspiracji mieszkańców Imperium Rosyjskiego koszt podtrzymywania sojuszy będzie coraz wyższy. Można śmiało założyć, że jedna czwarta planowanych dochodów Rosji będzie wydawana na rozbudowę imperium. W tym czasie infrastruktura gospodarcza kraju, jeżeli się nie rozpadnie, to na pewno pozostanie daleko w tyle za rozwiniętymi krajami. Do tego dochodzi wreszcie kryzys demograficzny. Niewielki wzrost urodzeń odnotowany ostatnio w Rosji wiąże się z ogromną dzietnością mieszkańców Kaukazu, niechętnych Moskwie. Putin mógł zakładać, że ogromne wydatki zostaną pokryte dzięki wzrostowi cen ropy i gazu. Już wiadomo, że ceny tego ostatniego będą w najbliższych latach spadać. Rosja musi je obniżać dla większości odbiorców europejskich. Wkrótce eksport gazu może być równie mało opłacalny, jak jego sprzedaż krajowym kontrahentom. Wojny na utrzymanie cen Gazprom z rynkiem  nie wygra. Ceny ropy ostatnio nawet rosną. Wynika to jednak z sytuacji międzynarodowej, a nie z koniunktury. Należy się liczyć z tym, że do końca dekady niekonwencjonalne metody wydobywania ropy obniżą ceny tak znacząco, jak stało się to w przypadku rynku gazu. Rosję czeka więc wzrost wydatków i spadek dochodów. Znaczne rezerwy finansowe zgromadzone przez ostatnie lata nie zapobiegną na długo kryzysowi
     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze