Terapeutka i laptop

– Ależ proszę pana, punkt naprawy sprzętu elektronicznego jest za rogiem! – zawołała terapeutka.

– Naprawić to ja sam potrafię, ale mam tu problem medyczny – powiedział z niepokojem w głosie. – Podejrzewam, że mój mózg elektroniczny dostał świra.

– Co takiego?! – wykrzyknęła specjalistka, która z takim przypadkiem jeszcze nie miała do czynienia. – Czy ten aparat nie był przypadkiem topiony, rzucany pod pociąg i wieszany za ziobro?

– Gdyby tak było, już dawno zajęłaby się nim komisja śledcza. Nie, to jest normalny ludowo-postępowy komputer, który zwariował...

– Czy to możliwe?

– Teoretycznie to niemożliwe, ale praktycznie, wedle...
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: