Likwidacja „Po prostu”

Poprzednie miesięczniki

Zanim do świadomości społecznej dotarło, że Październik nie przyniesie zasadniczych zmian, Polacy żyli złudzeniami. Czas od jesieni 1956 do jesieni 1957 r. to, po okresie niepokojów, moment stabilizacji i nadziei. Z biegiem czasu coraz mniejszych. W październiku 1956 r. „Po prostu” bezwzględnie poparło kandydaturę Władysława Gomułki na stanowisko I sekretarza KC PZPR. Ale tygodnik opowiadał się jednocześnie za głębokimi przemianami w kraju. Październik miał być ich pierwszym etapem. Drugi etap jednak nie nastąpił. I jak na ironię, to właśnie wydarzenia polskiego Października były początkiem końca „Po prostu”. Powakacyjny numer tygodnika miał ukazać się 7 września 1957 r. Na polecenie Władysława Gomułki, w całości zdjęła go cenzura. Walka redakcji o ocalenie pisma przybierała różne formy – od protestu po składanie czegoś w rodzaju samokrytyki. Za każdym razem bez skutku.Redakcja apeluje Początkowo usiłowali przyjąć postawę „skruszonych dzieci”. W wielu listach do towarzysza Gomułki przyznawali, że po październiku 1956 r. nie mieli wypracowanej linii „dostosowanej do zmieniających się warunków” i zapewniali, że praca pisma została poddana krytyce zespołu i że zdecydowano o wyznaczeniu nowych zadań. W liście z 25 września 1957 r. adresowanym do sekretariatu KC stwierdzili też, że powakacyjny numer „Po prostu” nie był do końca przemyślany. Treść tego listu jest zaskakująca – wynika z niego, że redakcja, która miała na przygotowanie wrześniowego numeru wyjątkowo
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze