Wielka lustracja bajek – Kłopoty z lustrem

Ale jak długo można polegać na skrzatach? Stąd tak często pojawiało się hasło „odskrzaczania lustra”, co z grubsza polegać miało na wyrzuceniu skrzatów obcych i zastąpieniu ich swoimi, co zresztą nigdy się nie udało. Bo choć naukowcy entomolodzy wyróżniają tych lustrzaków wielką rozmaitość, a rządziły już naszym lustrem drawiczki, zaorki, pampersy, miazki, czarzastopodobne, dworaki czy gargasy, z niewielkimi wyjątkami wszelkie zmiany polegały na przefarbowywaniu skrzacich czapeczek.

Miarka się przebrała, kiedy w lustro wgryzły się far-wały – skrzaty z gatunku drapieżnych mutantów, tak prawe, że aż lewe i w dodatku nie do końca wiadomo, na czyim żołdzie.

Zrazu ich...
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: