CZYM JEST... sumienie

Poprzednie miesięczniki

Słowo „sumienie” w języku polskim, według Brüknerowskiego wywodu, oznacza właściwie „wątpienie”. Najpierw – w XV w. – występowało jako sąmnienie i sampnienie, później – w wieku XIX – jako sumnienie. W strukturze swej odpowiada swoim greckim i łacińskim poprzednikom, z tym że greckiej syneidesis i łacińskiej consientia odpowiadają w polszczyźnie dwa wyrazy: sumienie i świadomość. Słowo „sumienie” składa się z przedrostka „są” określającego wspólność (jak np. w słowie „są-siad” – ten, kto ze mną siedzi; podobną funkcję spełnia greckie „syn” i łacińskie „con”) i rdzenia „mnie” oznaczającego „mniemać tak czy siak” (ocalonego np. w „pomnieć” i w jego złożeniach, czy też w „napominać”; w grece i łacinie eidesis i scientia również odnoszą się do wiedzy, także tej potocznej, wiedzy z doświadczenia). Mówiąc o „sumieniu” na względzie mieć warto zatem i to, że z tego samego źródłosłowu wypływa też „świadomość” – podług słownika Lindego: „wiadomość z doświadczenia”. Na co więc wskazuje „sumienie” w swej etymologii? Po pierwsze, oznacza współ-wiedzę – wspólną z kimś wiedzę o czymś. To wspólna (ś) wiadomość, „świadomość towarzysząca”. Takie znaczenie przyjmuje w tekstach filozofów klasycznych. Nie miało więc zrazu sumienie – jako syneidesis czy consientia – konotacji moralnej. Dopiero później, w pierwszych już wiekach naszej ery, zaczęto używać je na określenie świadomości własnej wartości moralnej i zasług lub popełnionych win i występków, czyli tego, co zwykliśmy dziś poczytywać za
     
30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze