Siedmiu wspaniałych

Poprzednie miesięczniki

Zaufany człowiek Moskwy Bolesław Bierut pochodził z rodziny chłopskiej, urodził się na Lubelszczyźnie. To tutaj związał się z ruchem lewicowym (PPS Lewica, a następnie z KPP). Dość szybko nawiązał kontakty z sowieckimi komunistami, co zaowocowało współpracą z NKWD. Jego zaangażowanie nie umknęło polskim władzom, przez co trafił do więzienia w 1933 r. i został skazany na siedem lat więzienia. Ówczesna komisja partyjna KC KPP usunęła Bieruta z partii „za zachowanie niegodne komunisty”. Władze KPP twierdziły, że Bierut podczas śledztwa wydawał współtowarzyszy. Pobyt w więzieniu uchronił go przed zagładą, jaką Stalin zgotował przywódcom KPP w Związku Sowieckim. Po opuszczeniu więzienia jego współpraca z wywiadem sowieckim przybrała na sile. Dzięki temu jako zaufanego człowieka Moskwy przerzucono go do okupowanej Polski, a następnie został przewodniczącym Krajowej Rady Narodowej. Po wejściu Sowietów początkowo pozostał w cieniu głównych wydarzeń politycznych. To w tym czasie pokazał się m.in. podczas procesji Bożego Ciała w Warszawie, trzymając baldachim nad Najświętszym Sakramentem. Był to wyraźny sygnał dla społeczeństwa, że władza ludowa nie będzie walczyć z religią. Sam Bierut chciał uchodzić za człowieka ponadpartyjnego. Dlatego też nie należał do PPR, choć był członkiem KC PPR. Wielokrotnie dbał o swój neutralny wizerunek. W rzeczywistości chciał zbudować komunizm w Polsce, stosując gwałtowną i brutalną sowietyzację Polski przy użyciu NKWD i Armii Czerwonej
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze