Barack Obama Amerykański Mesjasz?

Poprzednie miesięczniki

Czy Obama ma na tyle siły, aby stawić czoła wszystkim przeciwnościom? Rzeczywistym sprawdzianem jego umiejętności i osiągnięć będą dopiero kolejne wybory. Izraelska sprawa Mesjaszem nazywa Obamę konserwatywny radiowy komentator Rush Limbaugh. Jest w tym dawka ironii, bo konserwatyści – w tym także część republikanów – nie wierzą w nadprzyrodzone zdolności pierwszego czarnoskórego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Zaczęło się jednak inaczej. Wielkim szlemem była ta część prawyborów, w której Obama zmierzył się z mianowaną obecnie przez niego sekretarz stanu Hillary Clinton. Po raz pierwszy doszło do otwartego konfliktu o odcieniu etnicznym. Po jednej stronie stanęła murem społeczność murzyńska. Po drugiej – ta część społeczności żydowskiej, która znalazła sprzymierzeńców wśród konserwatystów. I tak telewizja FOX, głównie w osobach Billa O’Reilly’ego i Seana Hannity’ego, pokazywała do znudzenia przyjaciela Obamy i pastora kościoła w południowej części Chicago, do którego Obama uczęszczał, aby uwidocznić radykalizm kandydata na przyszłego prezydenta i jego związki z ludźmi kontestującymi, nie od dziś, amerykańską rzeczywistość. Od początku było wiadomo, że wśród doradców Obamy znajduje się były doradca ds. bezpieczeństwa państwa za prezydentury Jimmy’ego Cartera Zbigniew Brzeziński. Jego osobie poświęciła wypowiedź, na zamkniętym spotkaniu przedstawicieli organizacji żydowskich, Hillary Clinton. Sam Carter, po ukazaniu się w 2006 r. książki „Palestine Peace not
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze