Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Co zamiast imperium

Dodano: 02/07/2023 - Numer 204 (07-08/2023)

Bez względu na wynik wojny Rosja jako podmiot prawa międzynarodowego nie przestanie istnieć. Pomiędzy granicą Ukrainy a Uralem żyje około 80–100 mln ludzi uważających się za Rosjan i chcących żyć w jednym państwie. Mimo że większość terytorium Rosji znajduje się poza Europą, to ta część, będąca jej historycznym trzonem, ciągle jest wielokrotnie większa niż jakikolwiek inny kraj na naszym kontynencie i bardziej ludna. Nawet bez Królewca i zdobytych terenów na Ukrainie, które pewnie Moskwa zaraz straci, do europejskiej części Rosji należą ponad 4 mln kilometrów kwadratowych. Mieszka na tych terenach więcej ludzi niż w całych Niemczech. Zakładając nawet najgorszy dla Rosji scenariusz rozpadu republik związkowych i ich uzależnienia na przykład od Chin, Rosja pozostałaby najludniejszym krajem od Atlantyku aż do Himalajów. Dopiero południe Azji stanowiłoby dla Moskwy konkurencję pod względem demograficznym (Indie, Chiny, Pakistan). 

To, że w Rosji, szczególnie części europejskiej, mieszka dużo ludzi, nie oznacza, że są to tereny gęsto zamieszkane albo wysoko rozwinięte. Zaludnienie na nich jest od pięciu do dziesięciu razy mniejsze niż w Europie Zachodniej. Poziom rozwoju cywilizacyjnego poza niewielkimi wyspami w kilku miastach tworzy dystans więcej niż jednego pokolenia. Jedyne, co Rosji udało się po rozpadzie ZSRS, to powrót do znanej z czasów carskich samowystarczalności żywieniowej. Nie jest to bardzo trudne na tak ogromnym obszarze, a jednak

     
43%
pozostało do przeczytania: 57%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze