Rosja uważa Polskę za największe zagrożenie w Europie

 fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Smoleńsk powinien być wielkim wstrząsem, pokazującym nam, że żyliśmy wówczas w państwie agentu-ralnym. Z aparatem państwowym, który zdecydował się działać na rzecz zabójców prezydenta i polskiej elity narodowej. A także na rzecz likwidacji polskiej niepodległości. Ale równocześnie Smoleńsk zainicjo-wał wielkie odrodzenie polskiego patriotyzmu. Reakcja młodzieży i szerokich grup społeczeństwa na to, co się stało, była taka, jak zawsze w historii były reakcje Polaków na zamach na naszą niepodległość. To był moment wielkiego przełomu. Podjęcia decyzji, że naród polski chce być niepodległy i że Polska ma istnieć wbrew tak straszliwym działaniom nakierowanym na jej zniszczenie – z Antonim Macierewiczem rozmawiają Katarzyna Gójska i Piotr Lisiewicz.

W 2011 roku w „Gazecie Polskiej” ukazał się tekst, w którym analizując 35 morderstw przeciwników Putina i rosyjskiej władzy, głównie dziennikarzy, wskazaliśmy, że Rosja nic nowego w przypadku tuszo-wania Smoleńska nie wymyśliła. Zastosowała te same kalki, których używała wielokrotnie. Zabity Sier-giej Protazanow, dziennikarz gazety „Porozumienie Obywatelskie”, był, zdaniem milicji, pijany niczym gen. Andrzej Błasik. Przypadek kpt. Arkadiusza Protasiuka, u którego MAK stwierdził „przewagę konfor-mizmu w cechach charakteru”, to tylko złagodzona wersja potraktowania dziennikarza Iwana Safronowa. Śledczy uznali, że jego śmierć była „wynikiem skłonności samobójczych”, których nigdy nie zauważyła jego

     
4%
pozostało do przeczytania: 96%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze