Wojna krakowsko-warszawska Adama Obrubańskiego

FOT. NAC
FOT. NAC

„To była niezwykle silna indywidualność… Podziwiałem go i ceniłem, choć był w jednej osobie, za przeproszeniem, wieprzem, lisem, tygrysem i orłem. Myślę, że byłby dumny z takiej oceny, a dla Wisły oddałby zawsze wszystko” – wspominał go Stanisław Voigt, przedwojenny krakowski optyk, działacz Wisły Kraków. Adam Obrubański był piłkarzem, trenerem reprezentacji Polski, a także pierwszym polskim sędzią, który prowadził międzynarodowe zawody. Ale chyba najbardziej zapamiętany został jako dziennikarz, który wywołał krakowsko-warszawską wojnę, opisywaną w całej Europie. Nie było natomiast powszechną wiedzą, że porucznik Obrubański był także pracownikiem polskiego kontrwywiadu. Zginął rozstrzelany przez Sowietów w Katyniu.

To była afera, którą żyła prasa sportowa w Europie. O co poszło? Wiedeński dziennik sportowy „Sporttagblatt” pisał w 1930 roku o dyskwalifikacji, jaką PZPN nałożył na Adama Obrubańskiego: „Jeszcze nigdy i w żadnym kraju Związek nie miał czelności zdyskwalifikować swojego działacza dlatego, iż on w swoim zawodzie jako dziennikarz wyraził krytykę”. Jak oceniała wiedeńska gazeta, „w żadnym wypadku nie może podlegać dyskusji, czy p. Obrubański odnośnie swej krytyki związku miał, czy nie miał słuszności. Musi się jednak całkowicie stanąć po stronie całej polskiej prasy, za wyjątkiem warszawskiej, i postępowanie Związku napiętnować, jako niesłychany fakt, dotychczas w sporcie piłkarskim nie notowany”.

Terroryzowanie za

     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze