Ułani, sportowcy i księgarze z Gebethnera i Wolffa

fot. Wikipedia
fot. Wikipedia

– Kto napisał „Balladynę”? – pyta nauczyciel ucznia liceum. – Gebethner i Wolff! – odpowiada uczeń. Ta anegdota z lat 30. pokazywała znaczenie domu wydawniczego Gebethnera i Wolffa w przedwojennej Polsce. A później wydawca Marii Konopnickiej, Elizy Orzeszkowej, Henryka Sienkiewicza i Władysława Reymonta zlikwidowany został przez komunistów. Ale historia wydawnictwa splata się z historią Polonii Warszawa. Jej kapitan, piłkarz Tadeusz Gebethner, powstaniec warszawski, za ukrywanie żydowskiej rodziny został Sprawiedliwym wśród Narodów Świata. A jego brat, mistrz lekkoatletyczny, a także autor tekstów piosenek, Wacław Gebethner, za walkę z bolszewikami odznaczony był Virtuti Militari.

W krwawej szarży pod Zasławiem Pułk zasłużył się Warszawie. Krwawo podły wróg odczuje, Gdy Zasławczyk nań szarżuje. Tępi chamów jak cholera Pułk ułanów od Hallera.

– tak brzmiała żurawiejka o 5. Pułku Ułanów Zasławskich, z którym cały szlak bojowy w czasie wojny polsko-bolszewickiej przeszedł Tadeusz Gebethner. Jego brat Wacław służył zaś w 24. Pułku Ułanów im. Hetmana Wielkiego Koronnego Stanisława Żółkiewskiego, równie pięknie opisanym w żurawiejce:

Piją wina pełne dzbanki, kochają ich Lublinianki. Gubi lance, gówno warty, to jest pułk dwudziesty czwarty.

Wydawcy Sienkiewicza i Chopina

Historię braci Gebethnerów, łączących księgarską pasję ze sportowymi sukcesami i zasługami dla Ojczyzny, przypomnieć postanowiły

     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze