Warto walczyć

W ciągu III kwartału tego roku bezrobocie w ogóle nie wzrosło rok do roku. Nawet jeżeli ten wynik się pogorszy w ostatnim kwartale, to i tak nie spodziewam się tragedii. To zasługa zarówno uzdrawiania polskich finansów przez ostatnie pięć lat, jak i właściwych decyzji tuż po wybuchu pandemii. Znamy opowieść o siedmiu latach tłustych i siedmiu latach chudych. Sen faraona o tłustych i chudych krowach wyjaśnił mu Józef Izraelita, który  dzięki temu uratował Egipt przed głodem. Polski rząd zachował się właśnie jak władca Egiptu. Zgromadzono potężną poduszkę finansową, która służy dzisiaj ratowaniu gospodarki. Skąd wzięła się ta poduszka? Z zatkania dziur w systemie podatkowym, czyli ograniczenia złodziejstwa. Oczywiście mimo prób nie udało się zlikwidować zupełnie deficytu, a tym bardziej spłacić długów. Co do pierwszej kwestii, to rząd był dosłownie o włos, bo w tym roku pierwszy raz budżet miał być zrównoważony. Długów gromadzonych jeszcze od czasów  Edwarda Gierka i zamienianych na kolejne papiery skarbowe spłacić się  tak łatwo nie dało. Ale dzisiaj poduszka finansowa polega na czymś innym – na zdolności do obsłużenia kredytu. To udało nam się osiągnąć, dzięki rozwojowi gospodarki i załataniu dziur. I ta poduszka posłużyła przede wszystkim ratowaniu miejsc pracy. Patrząc na dziewięć miesięcy tego roku można śmiało powiedzieć, że się udało. Wyniki gospodarcze są lepsze, niż sądziliśmy, spadek PKB w Polsce będzie wynosił nie więcej niż 2–3 proc., finanse mimo
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze