Znowu spisek magnatów

Wystarczyła zmiana rządu, by państwo, w którym „pieniędzy nie ma i nie będzie” zmienić w państwo, które stać na kosztowne programy społeczne, zrównujące nas z rozwiniętymi krajami Europy. By zlikwidować skrajne ubóstwo i praktycznie zlikwidować bezrobocie. By roczne zyski Orlenu z poziomu 0,34 mld skoczyły do 5,7 mld zł, by LOT przynoszący wielomilionowe straty mógł kupić niemieckie konkurencyjne linie lotnicze. Wystarczyły 4 lata, by Polska, z poziomu poklepywanego po plecach unijnego popychadła, została uznana za jedno z kluczowych państw UE. Determinacja antypisu, aby zatrzymać dobrą zmianę, wydaje się nam szaleństwem, ponieważ oceniamy sytuację z punktu widzenia patriotów. Z punktu widzenia zdrajców, czyli ich prywatnych interesów, jest to działanie racjonalne. W Polsce targowica jest powszechnie uznawana za symbol zdrady. Była to zdrada jawna i możemy ją dokładnie zanalizować. Jest modelowym przykładem zdrady ojczyzny powielanym do dzisiaj przez następców. Z perspektywy niemal 230 lat możemy ocenić prawdziwe przyczyny i tragiczne skutki targowicy. Warto zwrócić uwagę na sposób uzasadnienia prośby o zewnętrzną interwencję. Nawet zwroty językowe wydają się przeniesione metodą kopiuj-wklej.Przyjrzyjmy się bliżej targowicy Był to spisek trzynastu magnatów zawiązany 27 kwietnia 1792 roku w Petersburgu. Tekst konfederacji liczący 40 stron napisał gen. Wasilij Popow. Zacytujmy ważniejsze fragmenty: „[...] pod nieudolnym panowaniem despoty
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze