Na służbie FOZZ

Główne postaci Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego oraz afery z nim związanej były zarejestrowane jako tajni współpracownicy komunistycznej bezpieki. Resortowe dzieci zaangażowane w FOZZ najpierw dbały o to, by afera nie ujrzała światła dziennego, a gdy się już to stało, zrobiły wszystko, by jej twórcy uniknęli odpowiedzialności karnej. W aferze FOZZ doszło do ścisłej współpracy między cywilnymi i wojskowymi służbami specjalnymi na niespotykaną wcześniej skalę. Dokładnie opisuje to dr Jerzy Targalski w swojej książce pt. „Służby specjalne i pieriestrojka” w tomie 4. (Wydawnictwo Antyk, Warszawa 2018). Co ciekawe, w instytucjach nadzoru dominowała cywilna bezpieka, czyli ludzie I Departamentu MSW, ponieważ to wywiad cywilny zajmował się „ochroną operacyjną” procesu oddłużeniowego.Elity III RP Elity, które doszły do władzy po 1989 roku, korzystały z pieniędzy FOZZ – by się o tym przekonać, wystarczy przeczytać Raport z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Dziś już wiadomo, że była to starannie przygotowana operacja, która rozpoczęła się niemal równocześnie z przygotowaniami do obrad Okrągłego Stołu. Ówcześni rządzący wiedzieli, że muszą zachować pozory oddania władzy, ale w rzeczywistości nie zamierzali tego robić. Do tego, by nadal rządzić, były potrzebne olbrzymie pieniądze, dlatego został wymyślony FOZZ. Pretekstem była fatalna sytuacja gospodarcza Polski, którą boleśnie odczuli Polacy już na początku lat 80., zwłaszcza w
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze