Od czego zależy innowacyjność

Bardzo mało jest badań wskazujących przyczyny, dla których jedne społeczeństwa mają wielu wybitnych naukowców, rejestrują mnóstwo wynalazków i chętnie wprowadzają postęp technologiczny, a inne są bierne. Na pewno na takie postawy i zachowania ma wpływ ogólny poziom wykształcenia. Ludzie oczytani i wszechstronnie wykształceni są bez wątpienia bardziej twórczy. Istotną cechą jest nastawienie. Człowiek musi chcieć coś wynaleźć i wierzyć w sukces. Połączenie uporu i optymizmu daje największe efekty. Kim są uparci optymiści? To ludzie bez kompleksów.

Czyli narody wierzące w swoje możliwości częściej dokonują przełomów i angażują się w trudne projekty. Depresyjni i niemający wiary w siebie nie podejmują ryzyka, nie inwestują czasu i pieniędzy.
Gdyby przyjrzeć się polityce naszych zaborców z XIX wieku, to zobaczylibyśmy, że dbali o to, by Polacy nie wierzyli w siebie. Chcieli, byśmy odrzucili poczucie narodowej dumy i wiary w zdolność do działania. To samo robili komuniści. Oczywiście zostawiali pewną niszę na wielkie projekty socrealizmu, chcąc wykorzystać energię ludzi do budowy sowieckiego imperium, ale zawężali to tylko do takiej agendy. To rodziło bunty albo apatię.

Dzisiejsza polityka historyczna ościennych mocarstw służy nie tylko wybielaniu ich paskudnej historii, lecz także wpędzaniu krajów będących w ich obszarze zainteresowania w narodowe kompleksy. Takie narody nie tylko mniej się buntują, lecz także mniej się rozwijają. Szerzenie imposybilizmu jest też formą gospodarczej agresji. Niemiecka buta czy rosyjski imperializm propagandowy służą odbieraniu wiary w możliwość sukcesu.

Lekarstwem na to jest polska duma z historii, szczególnie tej jej części, kiedy w złotym wieku unifikowaliśmy tradycje Republiki Rzymskiej, a na wschodzie kultury bizantyjskiej.

Polski romantyzm był metodą realnej walki z niszczeniem wiary w naród i jego niezwykłą historię. Pozytywizm stanowił tylko organizacyjne...
[pozostało do przeczytania 14% tekstu]
Dostęp do artykułów: