Operowe stany świadomości

Głębokie dekolty, drogie limuzyny, błyski fleszy. Każda premiera kolejnej opery Mariusza Trelińskiego jest wydarzeniem. Nagrodzony „operowym Oskarem” reżyser wabi koneserów, sięgając po wielkie tytuły, i widzów mocnego kina, ubierając swoje spektakle w formę bliską Davidowi Lynchowi. Hybryda form nieustannie zdumiewa. Ale jednak majowa premiera „Ognistego anioła” Siergieja Prokofiewa najwyraźniej była poniżej oczekiwań. Co poszło nie tak?

W duszach kłęby czarnego dymu, w sercach szaleństwo grzesznej miłości, wkoło parada demonów. „Ognisty anioł” to mroczne dzieło o opętaniu. Postać pierwszoplanowa, Renata, obcowała z diabłem.  Bohaterowie seansu spirytystycznego...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: