TAK dla życia

Dodano: 03/12/2016 - Numer 12 (130)/2016

Niestety, w większości przypadków kobieta, która dowiaduje się o chorobie dziecka rozwijającego się w jej łonie, spotyka się przede wszystkim z presją otoczenia, lekarzy, mediów, osób bliskich – żeby poddała się zabiegowi aborcji. Zamiast wsparcia i pomocy dostaje propozycję zabicia własnego potomka jako najrozsądniejsze rozwiązanie. Prezydent Andrzej Duda podpisał w listopadzie ustawę „Za życiem”, która zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2017 r. Wywołała ona wiele dyskusji. W opinii tych, którzy ją uchwalali, i podpisującego ją prezydenta została stworzona po to, by wesprzeć rodzinę, w której urodzi się dziecko z ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniem albo nieuleczalną chorobą zagrażającą życiu, powstałymi w prenatalnym okresie rozwoju dziecka lub w czasie porodu. W opinii innych jest, niestety, kpiną, jałmużną, przekupstwem... W tym względzie zaniedbania sięgają wielu lat, rodziny z niepełnosprawnymi dziećmi nie miały pomocy bądź była ona niewystarczająca, trudno więc oczekiwać, by zmiana nastąpiła od razu. Każdy jednak krok jest ważny. Ten jest pierwszy i z pewnością nie ostatni. Bo też zmienić trzeba wiele. Także, a może przede wszystkim, samo podejście do problemów związanych z niepełnosprawnością. Sprawa Oliwiera Oliwier Pelon urodził się 17 listopada 2014 r. Bez części nóg i części rąk – prawa rączka pozbawiona jest dłoni, lewa kończy się przed łokciem, jedna nóżka ma jeszcze szczątkowe kolano, druga kończy się przed nim. Miał być „normalnym” dzieckiem
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze