KRÓTKA HISTORIA NIEPODLEGŁEGO SŁOWA

System „realnego socjalizmu” funkcjonował na wielowarstwowej strukturze kłamstw, fasadowa demokracja opierała się na wszechwładzy partii realizowanej metodami administracyjnymi, z zastosowaniem środków przymusu i pozostających pod kontrolą środków masowego przekazu. Działało kilka systemów cenzury – oficjalny GUKP–PiW, czyli „Mysia”, choć ważniejsza była polityczna kontrola redakcyjna, a także autocenzura, tkwiąca w mniejszym lub w większym stopniu w samych twórcach. Stąd najmniejsza próba niezależnej działalności traktowana była jak groźny wirus grożący wybuchem epidemii. Skądinąd słusznie. W latach 60. ulotki pisane przeważnie odręcznie lub na maszynie pojawiały się sporadycznie, nasilenie przypadło na okres marca 1968 r. i inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Pionierską rolę, jak pisze Justyna Błażejowska w „Papierowej rewolucji”, odgrywała Bogusława Blajfer powielająca ulotki za pomocą wyżymaczki, co przypłaciła trzyletnim wyrokiem. Na powielaczu spirytusowym odbijali swój biuletyn członkowie „Ruchu”, a tzw. taternicy przemycali „Biuletyn Nieocenzurowany” z Czechosłowacji. Próby stworzenia niezależnej poligrafii podjęte w latach 1973–1974 przez grupę studentów z KUL (Krupski, Jagieliński, Borusewicz) nie spotkały się z oddźwiękiem na Zachodzie. Szanse stworzyła Konferencja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie odbyta w Helsinkach w 1975 r., gdzie w ramach „trzeciego koszyka” ZSRR zobowiązało się przestrzegać podstawowych praw człowieka. Zbiegło się to z
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze