Retrospekcje

Co drugi i trzeci dzień był wzywany na przesłuchania, które trwały kilka godzin. Wracał zmaltretowany. Młodym z celi mówił: »wy chłopcy przeżyjecie, tylko nie dajcie się sprzedać, bądźcie zawsze wierni ojczyźnie«” – tak wspominał 64-letniego Kazimierza Pużaka jeden ze współwięźniów. Komunistyczni oprawcy zwracali się do niego per „panie prezesie”, po czym nakazywali torturować go swoim podwładnym. Tak o to „socjalistyczna” władza potraktowała przywódcę polskich socjalistów, który nie wyrzekł się polskości i niepodległości.

Kazimierz Pużak razem z Józefem Piłsudskim współtworzył niegdyś PPS-Frakcję Rewolucyjną, a w czasie II wojny światowej organizował podziemną PPS Wolność Równość Niepodległość. Dowodził Organizacją Wojskową Pogotowia Powstańczego Socjalistów OW PPS, która weszła w skład ZWZ i AK. Biograf Pużaka, Marcin Panecki, przytacza wspomnienie Jana Karskiego z rozmowy z Józefem Cyrankiewiczem. „Opowiedziałem mu, jak poszedłem do Pużaka w 1942 roku, kiedy Cyrankiewicz był w Oświęcimiu. Pytałem Pużaka, czy nie można coś zrobić, żeby ratować Cyrankiewicza. Odbić albo kogoś przekupić. Pużak się zezłościł: chcę, żeby Pan wiedział, że polska klasa robotnicza nie zapomniała przyszłego sekretarza generalnego PPS. Mówię do Cyrankiewicza […]: »Józek, jak ty byłeś w obozie, to Pużak myślał o tobie jako o przyszłym sekretarzu generalnym«. Chwila milczenia i Cyrankiewicz odpowiada: »No cóż, po wojnie Pużak się zdezaktualizował«”.
Po raz pierwszy Pużak skazany został w moskiewskim „procesie szesnastu”, a po wyjściu z więzienia w 1947 r. po raz kolejny aresztowało go UB. Dostał
10 lat i zmarł w więzieniu w Rawiczu. Przedrukowujemy dziś artykuł współwięźnia Pużaka, Stefana Stamirowskiego. Tekst ukazał się w emigracyjnym „Robotniku” (nr 2 z 1958 r.).
  Stefan Stamirowski
Jak umierał Pużak
Przesłuchiwał go pułkownik Józef Różański, który znowu tytułował go słowami „panie prezesie”. Różański zaproponował...
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: