Mikrokomórki

Można przyjąć, że organizm składa się z dosyć podobnych komórek o wyspecjalizowanych funkcjach. Działa to w przyrodzie i sprawdza się w ekonomii. Gdzie jeszcze? W aktywności społecznej. Wyobraźmy sobie firmę, która zatrudnia 100 osób i ma wykonać 100 zadań. Jeżeli znajomość tych zadań rozkłada się na zasadzie krzywej Gaussa, to znacznej części z nich nikt nie wykona. Za to kilku podołają niemal wszyscy. Można oczywiście przeszkolić część pracowników do różnych zadań, ale zawsze będzie to wymagało trudnych wyborów i żmudnych negocjacji. Co więc ma zrobić zamawiający? Jeżeli zadania są rozdzielne, powinien oczywiście zamówić je w 100 firmach. Problem w tym, że łatwiej przeżyć, gdy dodaje się zyski i dzieli koszty. Otóż, by zoptymalizować swoje usługi, małe firmy powinny umieć wchodzić w głęboką kooperację. Mogą wynająć jeden lokal, mieć jedną księgowość itd. Jaki z tego wniosek? Najbardziej dostosowane są firmy najmniejsze, ale mające głęboką zdolność kooperacji. To dlaczego istnieją wielkie koncerny? Ponieważ natura niektórych produktów tego właśnie wymaga. Trudno w małej rodzinnej firmie wyprodukować wysokiej jakości stal, wprowadzić na rynek nowy lek wymagający wielomilionowych nakładów czy stworzyć smartfona. Muszą więc istnieć firmy duże, ale nie większe niż potrzeba do najważniejszego zadania, które wykonują. Pozostałe zadania mogą delegować do powiązanych komórek. Cała przyroda jest dokładnie w ten sposób skonstruowana. Najbardziej skomplikowane
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze